Pliki cookies na stronie. Aby zapewnic poprawne dzialanie strony na stronie wykorzystujemy pliki cookies. Wraz z wejsciem na strone, niektore pliki mogly juz zostac zapisane w folderze przegladarki.
Nie pokazuj wiecej tego powiadomienia.

niedziela 3 września 2017





Wczoraj (02.09.2017) jadąc z rodziną do innego miast zatrzymaliśmy się na jednym z MOP’ów gdy czekałem aż współasażerowie wrócą zobaczyłem jak z jednego z budynków wychodzi mężczyzna, ponieważ jestem miłośnikiem broni zauważyłem że jego kurtka z boku odstaje w charakterystyczny sposób.
On miał broń!
W pierwszej chwili wystraszyłem się „po co mu broń?„, „chce do kogoś strzelać?„.
Ale przyjrzałem się gdy podchodził do samochodu zaparkowanego obok mojego. I stwierdziłem, że to normalny zwykły facet z żoną i córką. Wtedy dotarło do mnie że przecież ma prawo mieć przy sobie broń. A gdy wsiadł do swojego samochodu tuż obok mnie to poczułem się spokojniejszy i bezpieczniejszy że on tam jest z bronią. Niestety po kilku minutach odjechał a wtedy dotarło do mnie że teraz ja sam muszę bronić mojej rodziny ale nie mam czym (jeszcze, nie mam czym bo jestem w trakcie zdobywania pozwolenia).





Zostaw Komentarz

*